poniedziałek, 28 maja 2012

smutek

...Wiem, że nie piszę zbyt często, czasem brak czasu, a innym razem po prostu się nie chce, nie sądziłam jednak, że do kolejnego posta zmusi mnie tragiczna okoliczność.
Wczoraj około godz. 23.00 jakiś podły skurwiel zamordował naszego kochanego pupila Smykusia :((
Znaleźliśmy go pod domem na ulicy, przejechanego przez auto.
Był wesołym, słodkim kotkiem, jedynym takim na świecie. Wskakiwał na kolanka, na spacery chodził przy nodze jak piesek, można go było owinąć sobie dookoła szyi niczym szalik lub wziąć go pod pachę i spacerować, pozwalał na wszystko. Lubił podróżować samochodem, nawet jeśli samochód był tylko zaparkowany. Tworzył wraz z Kubą najweselszy team w domu. 
Pochowaliśmy go wczoraj w nocy pod sosenką w pobliżu domu.
Będzie nam Ciebie brakowało Smyku.


właśnie takiego Cię zapamiętam na zawsze :*
...

niedziela, 15 kwietnia 2012

Austria po raz pierwszy i na pewno nie ostatni

... Tygodniowy pobyt w Zillertal wspominam i jeszcze długo będę wspominała bardzo miło i niemalże z rozrzewnieniem. Piękna pogoda, w dolinie wręcz wiosna z kwitnącymi żonkilami / narcyzami, (może ktoś mi wyjaśni różnicę ?) Wysoko w górach zaś wielkie gorące słońce i całe mnóstwo śniegu. Przepiękny klimatyczny domek pełniący funkcję naszej kwatery zachwycał zarówno wnętrzem jak i otoczeniem. Kominek, drewniane tarasy i zakamarki tworzyły niepowtarzalna atmosferę. Dodając do tego wyjątkowe towarzystwo, mamy komplet.

widoki ze szczytu czoła lodowca Hintertux, fajnie na góry popatrzeć z góry















przypadkiem napotkany słoń Trąbalski

































najlepsi narciarze w okolicy










zakorkowana autostrada też ma swoje plusy

czwartek, 8 marca 2012

dzień kobiet :)

...W Rosji z okazji Dnia Kobiet ogłoszono konkurs na najwspanialszą, najinteligentniejszą i najpiękniejszą kobietę
Wygrał Putin :)
...A ja wszystkim Kobietom tym całkiem malutkim i tym trochę większym, z okazji dzisiejszego Święta składam piękne życzenia dużo szczęścia i miłości !
... I przesyłam ten wspaniały bukiet, który sama bardzo chciałabym otrzymać w takiej właśnie formie...  może kiedyś się zdarzy :))) 


...

sobota, 18 lutego 2012

koniec karnawału tuż tuż więc do dzieła !!

     Był sobie pączek, co nie miał rączek
     i okrąglutki był jak miesiączek.
     Miał lukrowaną złocistą skórkę,
     a w środku dziurkę na konfiturkę.
     Wszyscy go lubią - starsi i dzieci.
     Na jego widok, aż ślinka leci.
     Lecz co naprawdę pączki są warte,
     to przede wszystkim wie Tłusty Czwartek.

ja osobiście w tłusty czwartek pożarłam 2 i pół pączka
 ale następnie udałam się na basen i pozbyłam się nadprogramowych kalorii, zatem jestem usprawiedliwiona !
...

wtorek, 14 lutego 2012

mamy roczek !

...Minął ja okamgnienie. Jak chwila. Jak moment. Jakby to tydzień był tylko a nie rok. 
Z perspektywy patrząc, to wszystko w zasadzie nie miało prawa się udać, ani nawet nie miało prawa się zdarzyć. Ale się stało i to jest zaskoczenie, i co więcej, zafunkcjonowało - a to już prawie cud. 
No właśnie MY - Ja i On - jak ogień i woda czy może raczej jak dwie połówki pomarańczy ? Czy przeciwieństwa przyciągają się tylko na moment, na chwilę, czy też na dłużej ? Jaka jest recepta na długie i szczęśliwe życie we dwoje ? Jak się sobą nie znudzić i stworzyć udany związek ? Wiele pytań i prawie tyle samo różnych odpowiedzi. Nie ma mądrego.
Na początku znajomości, kiedy jest się razem kilka miesięcy, wszystko zwykle się podoba w drugiej osobie. Nieważne czy jest to bratnia dusza, z którą rozumiemy się bez słów, czy całkowite przeciwieństwo. Jednak, kiedy ten etap minie i wzajemny zachwyt opadnie, zaczyna się budowanie stałego związku, często też  właśnie wtedy zaczynają się kłopoty. Jedni uważają, że tylko dwie osoby o podobnych charakterach, stylach życia i celach, mogą być udaną parą. Inni twierdzą, że to właśnie przeciwieństwa się przyciągają i wzajemnie uzupełniają.
Ale w takim przypadku zawsze problemem mogą być kompromisy, które wiążą się z wyrzeczeniami dla jednej ze stron. Szansę daje ustalenie pewnych reguł związku, jeśli do tego dodamy wzajemny szacunek, nieco wyrozumiałości i chociaż troszkę tolerancji, która jest niezbędna - wiem to z doświadczenia - to związek ma szansę na sukces. Można wtedy mówić o uzupełnianiu się, a z czasem będzie to związek  może nieco zmienionych osób (uelastycznionych względem siebie), jednak szczęśliwych i żyjących w zgodzie ze sobą. Dążmy do tego i walczmy, a na pewno się uda.

Dla rozweselenia nastroju, ten w sumie poważny temat, podsumuję pewną myślą znalezioną w internecie, która mnie rozbawiła :)
...
"Piękność jest dla kobiet ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyznom łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie."
...
tacy jesteśmy po roku: Pan Miś i Pani Misiowa - zadowoleni, zrelaksowani, po prostu szczęśliwi


tort czekał

i szampan też !

sobota, 11 lutego 2012

Le coeur a ses rai sons que la raison ne connaît point.

***
Na spacer pójdę z psem na smyczy
Na ławce w parku zrobię Ci szalik
Nie kupię kwiatów na wyczekanym skwerze
Więc nie dzwoń do mnie, kiedy będę stara.

Dokończę swą najnowszą książkę
Na chandrę znów będę za twarda
Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę
Więc nie, nie dzwoń do mnie, kiedy będę stara.

Spieszyć się nie należy
I ze wszystkiego otrząsać się jak pies, jak pies

Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę
Więc nie dzwoń do mnie, kiedy będę stara.

***

...No i przymroziło i to całkiem mocno. Po kilku tygodniach pluchy, błota i nieustannego deszczu, przyszła kolej na zimę. I to taką trzaskającą wręcz. Jak widać popadamy w pogodowe skrajności, ale jako że elastyczności nam nie brak, z każdej sytuacji jesteśmy w stanie wyjść obronną ręką. I umilamy sobie czas to muzyką, to spotkaniami w doborowym towarzystwie (jak to niedawno miało miejsce), przy czym muszę tu napisać, że była to najlepsza impreza w historii tego domu, a zakwasy w łydkach od szalonego tańca doskwierały mi jeszcze przez kilka najbliższych dni po imprezie. A kto nie był niech żałuje ;)
...Z nowości - to przybyła nam nowa brama NA PILOTA !!! :) wciskam guzik i się otwiera, wciskam  drugi raz i się zamyka, zatem po pierwsze powiększyła nam się strefa intymności, a po drugie ubyło stresu, gdyż pies już nie ucieka na wielogodzinne szwendanie, no chyba, że mu z pełną świadomością na to pozwolę. Poniżej kilka fotek z ostatnich dni.

nowa brama


mrożone soczewki z ostatniej dostawy



























i niespodzianka ! kilka dni temu przeżywałam swoiste déjà vu :)

a to już wystawa aut w Askanie

ten sam model z innej perspektywy

taksówka prawie jak w Zmiennikach :) fajne nie?

sobota, 21 stycznia 2012

drobne przyjemności

...Myliłby się ktoś, kto myślałby, że Gorzów nie żyje, i to nie tylko wieczorami i w weekendy, że nic się nie dzieje i nie ma co robić. Nic bardziej błędnego. Okazuje się, że wystarczy się dobrze rozejrzeć, może czasem nawet warto zaryzykować i odwiedzić jeszcze nieznane dotąd miejsca, by przekonać się, że dzieje się dużo, że dzieje się ciekawie i że warto, nawet w tak podłą pogodę, wysunąć nos za drzwi i ruszyć się, tak po prostu.
...Na początek hołd dla odważnych czyli bohaterska kąpiel w jeziorze Kłodawskim, połączona ze zbiórką dla WOŚP. Niektórym z nich (widziałam to) było chłodno, lekkie dygotanie, gęsia skórka  itp. ale i tak czapki z głów. Najważniejsze że nastroje były szampańskie. Pozdrawiam Morsów oraz tych mniej odważnych czyli gapiów, wśród których była i moja skromna osoba :)

jak widać Panowie byli bardzo zadowoleni z siebie i humory dopisywały
 ...Przy okazji wczorajszych zakupów, okazało się, że w jednej z gorzowskich galerii handlowych znajduje się !! gitara Elvisa Presleya !! ;) Nie mogłam sobie odmówić zdjęcia z wizerunkiem króla popu i jego gitarą, zdjęcie jest dziełem koleżanki Małgosi.

to właśnie ta gitara, którą na zdjęciu trzyma król Elvis na jednych ze swoich niezliczonych koncertów ;))



















































...I wreszcie wisienka na torcie - czyli wieczorny koncert amerykańskiego harmonijkarza Keitha Dunna, bardzo bluesowy, wspaniały, wesoły, wirtuozerski, co oznacza, że blues może być - wbrew nazwie - super wesołą muzą i do słuchania i do zabawy. I wracając początkowego wątku tego posta - koncert miał miejsce wcale nie Pod Filarami, ale w klubie, o istnieniu którego do wczoraj nie miałam zielonego pojęcia.No i proszę - mały klubik o nazwie "Mana-Mana" i taka światowa sława jak Keith Dunn, grywający nawet z Muddy Watersem ! Wow ! I niech żałuje, kto wczoraj tam nie był.

...Z innych ciekawostek, to zapisałam, się niedawno na aqua aerobic w celu poprawy kondycji fizycznej, kupiłam nawet karnet I CHODZĘ ! W planach mam nawet jeszcze siłownię, ale nie do końca jestem pewna czy się tam zapiszę, usilnie natomiast myślę nad zakupieniem do domu sprzętu o nazwie orbitrek. Uprzejmie proszę o opinie na ten temat.

wtorek, 27 grudnia 2011

Święta, Sylwester, Nowy 2012 Rok !












bardzo dziękuję za miłe słowa !



wampir
















nasz uroczy przyozdobiony domek, tylko bałwana brak, z powodu braku śniegu

Kopciuszek i Księżniczka (Rusałka się nie załapała)

Sylwestrowa zabawa była przednia, co widać na załączonym ...

bądź załączonych obrazkach (marchewka na uchu  - mniam !)

no i końcu doczekaliśmy się na Toast Noworoczny




















piątek, 4 listopada 2011

ja, mąż i ... gwarki :)

... W ubiegłą sobotę, pozwoliliśmy sobie na służbowo - rekreacyjną wycieczkę na Śląsk do miasta Zabrze :) Droga daleka, ale cel szczytny - pokonanie tamtejszej drużyny handballowej (to cel służbowy). Przy okazji podziwialiśmy piękne widoki Dolnego i Górnego Śląska, kopalniany krajobraz, jakże dla nas egzotyczny. Z racji tej, że dzięki uprzejmości naszej przyjaciółki, nawigacja w postaci Czesława, doprowadziła nas na miejsce bezbłędnie i szybciutko, mieliśmy jeszcze trochę czasu na zwiedzanie okolicy. Poszliśmy więc do muzeum zabytkowych samochodów oraz swoistego skansenu górniczego.

śmiem twierdzić że to właśnie ta marsowa mina skłoniła podopiecznych do zwycięstwa

Darek + Gwarki, pasują do siebie :)

zauroczyła mnie ta kolejowo abstrakcyjna konstrukcja

zabytkowa kolejka do przewożenia wagoników z węglem

a to już wspomniane muzeum samochodów, ten akurat egzemplarz był własnością królowej angielskiej

cudeńka


































































sobota, 29 października 2011

ja - bombonierka

Choć papierków po cukierkach tu i ówdzie ślad
Marzy ci się bombonierka taka jak JA
Niby nic, a jednak zerkasz jak się dostać do pudełka
Odkryć tajemnicę słodką, delikatnie zdjąć złotko ;) ;) ;)

prawda, że słodka ?






...

poniedziałek, 3 października 2011

lepiej późno niż wcale :)

...No i znów jestem ! Choć długo mnie tu nie było. Ale całe szczęście nie tylko mnie, więc nie mam specjalnych wyrzutów sumienia - inne blogerki też leniuchują, nawet jeszcze gorzej !! No więc raz jeszcze :) -długo mnie nie było. Tak długo, że aż można by pomyśleć, ze nic się nie działo. O nie, nie, to nieprawda. Działo się dużo i często, ale jakoś... natchnienia nie było :) Był Woodstock, Boney M, koncert Mezo - ale to wszystko już wiemy. Z innych ciekawych wydarzeń - mieliśmy troszkę nieudane grzybobranie (były same muchomory !!!), wybraliśmy się także na doroczny spływ kajakowy, który wrósł już na stałe w tradycję naszej rodziny, choć za każdym razem przysięgam sobie i biję się w piersi, że był to już mój bezwzględnie ostatni raz z TYM panem w kajaku !!! grrrrr !!!
Jednym z najfajniejszych wydarzeń tego lata był PRZE FANTASTYCZNY koncert Dżem-u, przeskakany prawie w 100 procentach pod sceną wraz z małżonkiem moim (NAPRAWDĘ !!!), który to (ten małżonek właśnie) nawet śpiewał, a raczej wrzeszczał znane sobie utwory z repertuaru grupy Dżem i tak się domagał "Snu o Victorii", że zaraził całą widownię, która po chwili darła się na cały regulator Wik - to - ria ! Wik - to - ria ! I co najważniejsze - skutecznie, gdyż zespół, na trzeci już bis, wykonał wspomniany utwór i tym super akcentem zakończył koncert. Eeeh, fajnie było.
W następnej kolejności mieliśmy wizytę naszych szwedzkich przyjacioło - pracodawców, którzy pierwszy raz w życiu mieli okazję przyjechać do Polski - do nas, i mamy głęboką nadzieję, że im się choć trochę podobało. Jest to dla nas o tyle ważne, że chcielibyśmy tam jeszcze z parę razy pojechać ;) ;) ;) Zatem, pokazaliśmy im nasze miasto i jego okolice, śliczną Kłodawę, zwiedziliśmy MRU czyli bunkry (na marginesie dodam, że mój mąż też był tam po raz pierwszy w życiu), pogrillowalismy, wypiliśmy morze piwa i wina... i było bardzo, ale to bardzo przyjemnie. Jedynie pogoda mogłaby być nieco bardziej przyjazna, ale nic to, stracony przez deszcz czas, nadrobi się przy okazji.
Z powodu takiego, że uwielbiamy wycieczki i sport :) zafundowaliśmy sobie kilka wypadów na mecze ekstra-klasowej piłki ręcznej (Głogów, Lubin) i było naprawdę fajowo.

fantastyczny widok z kajaka niczym amazońska puszcza :)



















szatan

wierzchnia część bunkra + zadowoleni goście



































Wik-to-ria!















...

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Ważne że potrafisz widzieć dobro


Ważne że potrafisz widzieć dobro
Ważne że dostrzegasz jego ogrom
To tworzy Twój światopogląd
MUSI WYJŚĆ, MUSI

Po raz setny powtarzasz że świat jest szpetny
Taki z ciebie sceptyk na bok sentymenty
Mnie od wygranej dzielą centymetry.
Finisz!, a ty mnie wciąż za to winisz
Masz prawo do własnej opinii ,ok.
Ja mam prawo mieć swoją filozofię
Ten image, optymizm jest ważny
Bez niego świat był by straszny
A wszystko zaczyna się w waszych głowach
Możesz przyjąć co zawarte w naszych słowach
Albo powtarzać hasła że wszyscy kradną, a Polska to jedno wielkie bagno.
To nie poprawi raczej sytuacji,
w naszej demokracji nie wykorzystano okazji,
by jeszcze raz uwierzyć w słowo „człowiek”
uwierzyć tak aby to weszło w krwiobieg.
Gdybym nie wierzył w żaden ideał już dawno schowałbym mikrofon w futerał.
Rap teatr dawno by mnie strawił, Goliat rzeczywistości by mnie zabił.
Ktoś sprawił że mam chęć walczyć jak Dawid,
i powstrzymywać bieg pędzących lawin.
To chyba ważne że utrzymuję tą basztę
i po burzy czekam na tęczę nad miastem.
Ważne gdy patrzysz z nadzieją że ta niedziela
nie będzie ostatnią niedzielą.
Że jak sobie pościelą ludzie tak się wyśpią.
Jaką postawę przyjmą taką ujrzą przyszłość.
Dla tych wszystkich pozdrowienia,

MAMY SPORO DO ZROBIENIA ABY ŚWIAT POZMIENIAĆ
PRZESZŁOŚĆ JEST TATUAŻEM, NIKT JEJ NIE ZMAŻE
WAŻNE ŻE POTRAFIMY ŻYĆ TU RAZEM
...

środa, 17 sierpnia 2011

Bogdaniec. Święto chleba.

...Niektóre imprezy staja się już naszą tradycją. Również i święto w Bogdańcu taką się stało.Zabawa była fajna i radosna, i dla każdego coś miłego.

śliczne artystyczne dzieła sztuki

Boney M Bis, śpiewali, bawili i nawet wyglądali jak prawdziwi :)

gwiazda wieczoru czyli MEZO, słabo widać, ale zagrali po mistrzowsku















































Brakuje tu oczywiście fotografii na przykład zielonego piwa, ale może następnym razem (za rok) tę lukę uzupełnię ;)
...

piątek, 12 sierpnia 2011

Woodstock 2011 z przymrużeniem oka

polecam wczytać się w napis na transparencie :)

















życie... każdemu może zabraknąć czasem kasy ...























wypoczynek
















bardzo zdrowa kąpiel w błocie i nawet nie trzeba jechać do SPA :)
















i nawet wcale nie można się zgubić, a jeśli nawet to ...























można za to oddać się honorowo :)























każdy orze jak może ;)
















 a i okazje często gęsto lepsze niż Grouppon














wtorek, 2 sierpnia 2011

jeszcze trochę Szwecji

Załapaliśmy się na wystawę starodawnych maszyn

Był też słodki kataryniarz

Nasze zbiory prezentowały się smakowicie

A tutaj już najazd rybaków w tradycyjnych strojach

Tak się prezentuje wjazd do Karlshamn, prawda że fajnie ?

Podróż sentymentalna :) ehh, było naprawdę miło, niemalże z łezką w oku

Uroczy domek zaszyty w zieleni, cudowny zakątek i jaki swojski zarazem

Piękny żaglowiec zaprezentował nam się na przystani

Konik z Dalarny odnaleziony w Goeteborgu

Ja - czyli super sternik !!

Z tego co pamiętam, ten Pan z rzeczy wielkich miał jedynie ... stopy...